Fotografuję emocje tak, żebyście po latach nie wspominali „jak wyglądaliśmy”, tylko jak się wtedy czuliśmy.

Sesja poślubna na Górze Zborów – skały, pasja i miłość

Plener poślubny: Góra Zborów – natura, cisza i emocje
Są takie plenery, w których nie trzeba niczego udawać. Góra Zborów na Jurze Północnej ma w sobie coś, co uspokaja: szerokie niebo, wapienne skały o miękkich liniach, ścieżki prowadzące między trawami i ten rodzaj ciszy, który sprawia, że łatwiej złapać się za rękę i po prostu być.

To miejsce para może pokochać od pierwszego spaceru: bo jest prawdziwe. Nie dominuje nad Wami, tylko robi tło dla bliskości. Wchodzimy w rytm natury: wolniej, uważniej, bez presji. Zamiast „ustawiania” – delikatne wskazówki, ruch, oddech i chwile, które dzieją się same: spojrzenie, śmiech, przytulenie w podmuchu wiatru, palce brudne od skały, gdy na moment wraca Wasza wspólna pasja.

Najpiękniej jest tu wtedy, gdy światło jest miękkie: późne popołudnie i zachód potrafią zamienić Jurę w ciepłą, złotą scenę. Robimy kadry szerokie (żeby pokazać przestrzeń) i bardzo bliskie (żeby zostały emocje). Bez sztuczności, bez przebieranek, za to z historią: „to my, po ślubie, w miejscu, które jest nasze”.

Jeśli chcecie, plener domykamy krótkim spokojnym spacerem w okolicy – tak, żeby zdjęcia miały różne tempo: od surowych skał po delikatniejsze, zielone tła.